Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
W lipcu 2001 r. wraz z żoną Jolantą nawiedziłem
Sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej
w Loretto k. Wyszkowa. W miejscu
tym poczułem radość serca, głęboki spokój
i wyciszenie. Modlitwy skierowane były z
dziękczynieniem za pomoc w codziennym
życiu, a także prośbą o wsparcie i jedność
w małżeństwie, rodzinie i o dalszą opiekę ze
strony Matki Bozej. Modliliśmy się także
przy grobie Sługi Bożego ks. Ignacego Kłopotowskiego.
Wspomnienia o tym miejscu odkyłem po
kilku miesiącach, we wrześniu 2001 r., kiedy
to nasza synowa Dominika zaczęła mieć poważne
dolegliwości w drugim miesiącu cią-
ży. W krótkim okresie czasu przebywała
dwukrotnie w szpitalu na oddziale ginekologlcznym
z zaleceniem dluższego w nim pobytu.
Tam dowiedztała się, ze ciąza jest poważnie
zagrożona.
Wkradł się duży niepokój o zdrowie synowej
i dziecka. Wraz z mężem i trzyletnią
córeczką zamieszkała w naszym domu.
O pomoc w tej sytuacji skierowałem się
do Boga za pośrednictwem Sługi Bożego ks.
Ignacego Kłopotowskiego. Codziennie odmawiałem
z ufnością modlitwę do Boga za
wstawiennictwem ks. I. Kłopotowskiego,
prosząc o łaskę uzdrowienia i szczęśliwych
narodzin dziecka.
Stan zdrowia synowej zaczął się stopniowo
poprawiać w taki sposób, ze synowa donosiła
ciążę do planowanego terminu porodu
i urodziła drugą córeczkę - Olę.
Jestem glęboko przekonany, ze synowa
i dzięciątko otrzymały łaskę od Boga za
wstawiennictwem Sługi Bożego ks. Ignacego
Kłopotowskiego.
Dziękuję Bogu za łaskę bycia na terenie
Sanktuarium wraz z żoną Jolantą, zapoznanie
się z dzielem Sługi Bożego i uzdrowienie
synowej , a także narodziny wnuczki Oli.
Serdecznę Bóg zapłać.
Warszawa, dnia 13 maja 2002 r.
A. P.