Myśl może być dobra i zła. Może pochodzić z zewnątrz, albo z wewnątrz człowieka.Myślą można zgrzeszyć, gdy świadomie w niej trwamy, np. nie przeciwstawiamy się pokusie do grzechu ciężkiego. Taka myśl będzie
wtedy grzechem lekkim.Gdy zamierzamy popełnić grzech ciężki, gdy się nadaży taka okazja, to wtedy popełniamy grzech ciężki. Taka myśl pochodzi z zewnątrz i
jest demoniczna.Gdy przeciwstawiamy się złym myślom, mamy zasługę wobec Boga.Im więcej razy przeciwstawimy się takiej myśli, tym większa zasługa. Jezus
powiedział w Ogrójcu: "Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie". Czuwać to znaczy rozeznawać swoje myśli. Są one pierwotne w stosunku do uczuć,
więc uczucie pomoże nam je zidentyfikować. Tak jak myślom można się przeciwstawić, tak uczuciom nie, bo byłaby to przemoc. Uczucie więc nie może być
grzechem, nie podlega ocenie moralnej.Do złych myśli (pożądliwości) zaliczyć możemy obżarstwo, nieczystość, chciwość (pożądanie złych rzeczy). Należy też
przeciwstawiać się rozleniwieniu, demobilizacji z jednoczesnym gniewem i złością.Smutek i depresyjność mogą być rodzajem gniewu na siebie. Np.
perfekcjonista ciągle będzie na siebie zły, że czegoś nie wykonał, albo wykonał niewystarczająco dobrze. Uwaga też na pychę w sferze rozumowej.Uznanie Boga
i pokora jest najlepszym na nią lekarstwem.
Myśl dobra pochodzi od Boga i jest nią Słowo Boże czyli sam Bóg. Taką myśl przyjmujemy i wprowadzamy w czyn. Na złą myśl reagujemy dobrą myślą, nie własnymi
racjami, ale Słowem Bożym.Pomaga tu praktyka modlitwy psalmami.Przykładem może być rozmowa Jezusa z szatanem na pustyni.Jezus zwalczył szatana Słowem Bożym.
Dlatego tak ważne jest codzienne karmienie się Słowem Bożym, żeby w odpowiednim momencie się móc nim posłużyć.Gdy np. jeden z małżonków ma myśl o zdradzie,
to z pewnością jest to zła myśl, bo sprzeciwia się wierności małżeńskiej, Słowu Bożemu mówiącemu o nierozerwalności związku. I takim Słowem można walczyć z
tą pokusą odwracając się od wszystkiego, co ma choćby pozór zła(nadmierna zażyłość z osobami przeciwnej płci poza małżeństwem a brak takiej zażyłości ,
komunii, jedności między współmałożonkami). Z pewnością tą dobrą myślą będzie wezwanie do miłości wzajemnej, obdarowywania się, bycia darem,do przebaczenia,
bo to jest Słowo Boże, czyli sam Bóg -Logos-Słowo.
Trudniej jest rozeznawać myśli pochodzące od anioła światłości, bo te mają pozór dobra.Jeżeli myśl od początku do końca jest dobra i daje dobre owoce, to
pochodzi ona od ducha dobrego. Jeżeli natomiast na początku i w trakcie myśl jest dobra, ale na końcu przekształca się w myśl złą (ogon żmijowy), to
pochodzi od ducha złego.Jeżeli myśl o podjęciu zaangażowania, które jest samo w sobie dobre,ale kończy się odejściem od podstawowego powołania i
zaniedbaniem rodziny, to jest to myśl zła i trzeba się jej przeciwstawić (ignacjańskie agere contra).
Nie każda myśl pochodzi z zewnątrz od złego albo dobrego ducha. Są też myśli pochodzące z wewnątrz, z naszej psychiki i tych jest najwiecej.Na codzień
posługujemy się rozumem, jak wykonać daną pracę itd.Przeważnie nie podlega to ocenie moralnej. Wystarczy jak raz dziennie, w wieczornym rachunku sumienia
przeanalizujemy nasze główne myśli i do czego nas doprowadziły. Inaczej można przesadzić i popaść np. w nerwicę kompulsywno-obsesyjną.To, co nas niepokoi
można omówić ze stałym spowiednikiem.Poddanie się Duchowi Świętemu i nieustannej pomocy Maryi chroni nas od złych myśli.Bez walki ze złymi myslami człowiek
staje się zły, ma skłonność do złego. Dlatego zły czyn trzeba uznać, poddać osądowi sumienia. Wtedy następuje rozwój, kształtowanie się sumienia. Ale uwaga!
Sumienie może być błędnie ukształtowane. Dlatego trzeba je weryfikować z nauką Kościoła. Jezus wzywa do nawrócenia, też ze złych myśli.