Zanim zaczniesz rozeznawać

Rozeznawanie jest szukaniem woli Bożej dla naszego małżeństwa w ważnych sprawach (poczęcie dziecka, podjęcie pracy, wybór zawodu, formacji, grupy, apostolstwa czyli powołania w powołaniu-rozwinięcie pierwszego powołania do małżeństwa). Nie rozeznajemy więc, co mamy jeść,czy gdzie pojechać na wakacje, bo tu posługujemy się rozumem. Nie rozeznajemy czegoś, co jest grzechem, np. czy się rozwieść. Rozeznanie musi zawierać się w nauce Kościoła, np. w zakresie ochrony życia. Rozeznawanie ma podłoże w wierze, że Duch Święty, który działa w Kościele, kieruje małżeństwem sakramentalnym, gdy się na to zgodzimy, tego pragniemy. Duch święty jest Duchem jedności. Zasada Pokarmem Jezusa było pełnienie woli Ojca. Poznawał ją w głębokim dialogu, modlitwie. Rozeznając naśladujemy Jezusa.

Zanim zaczniemy rozeznawać stajemy z wiarą przed Bogiem, że poszukując Go znajdujemy Go, że można Mu zaufać. Trudno odczytywać poruszenia duchowe w postawie podejrzliwości. Tym, który daje poruszenia duchowe jest Duch Święty. My mamy być wytrwali i otwarci w proszeniu i oczekiwaniu na łaskę. Pójście za natchnieniem Ducha wymaga od nas postawy wewnętrznej wolności. O wolności, dyspozycyjności dla Boga, można mówić wtedy, gdy uwolnimy się z nieuporządkowanych myśli, uczuć, które prowadzic nas mogą do grzechu. Grzech jest zniewoleniem duszy. Myśli depresyjne czy strapienie duchowe , kiedy czujemy sie oddzieleni od Boga mogą być poważna przeszkoda w rozeznawaniu, gdzie potrzebna jest otwartość, zaufanie. Rozeznaniu służy stan łaski, modlitwa. Chronią nas one przed ulegnięciem pokusie. Zawsze rozeznajemy większe dobro, bo ono jest wolą Bożą, a nie jakieś tam dobro. Znakiem działania Ducha Świętego podczas rozeznania jest jedność małżonków, zgoda. Gdy jest rozłam, sprawa wymaga odłożenia w czasie, przemodlenia.

Rozeznawać może tylko ten, który jest gotowy do podjęcia ryzyka, wejście w nowość i w nieznane, kto jest gotowy się uwikłać, podjąć duży trud. Nie chodzi tu o ryzykanctwo, ale przyjmuję za to, że owszem, mogę się pomylić, może mi coś nie wyjść. Generalnie jednak będziemy obserwować przemianę i rozwój.

Rozeznawanie porusza, przemienia całe życie człowieka. To Duch Święty, który pociąga do przemiany, gdy Mu na to pozwolimy, tak przemienia pojedynczego człowieka, czy w naszym wprzypadku, małżeństwo.

Rozeznawanie wymaga wyciszenia, ograniczenia zewnętrznych bodźców pochodzących ze świata.

Jezus był wyprowadzony przez Ducha Świętego na pustynię. I my mamy się dać tak wyprowadzić. Nie można więc rozeznawać z włączoną komórką czy telewizorem.

Poczucie odpowiedzialności kieruje nas do wprowadzenia w życie tego, co się rozeznało. Gdy mamy poważne watpliwości trzeba je jeszcze raz rozważyć. Nie wolno postępować z sumieniem wątpliwym.Rozeznanie związane jest z misją, np. podjęciem się wychowania potomstwa, prowadzeniem rekolekcji dla innych małżeństw itd. Rozeznajemy jak, gdzie, do kogo i dlaczego z uwzglęnieniem słowa egzystencjalnego, czyli sytuacji życiowej w jakiej się znajdujemy.

W rozeznawaniu nie używamy takich "chwytów duchowych" jak otwieranie biblii na chybił trafił (postawa współpracy a nie przyjmowanie gotowych projektów Boga). Używamy więc rozumu danego nam przez Boga. Też uczucia mogą być pomocne. Jakie myślenie wywołuje w nas smutek a jakie radość (długotrwałą).Należy tu uważać na uczucia, emocje nieuporządkowane, gdyż przebieg rozeznania i jego koniec nie będzie wtedy właściwy.

Też intencja jest ważna. Czy kieruje nami miłość do Boga i bliźniego? Intencja zawsze musi być czysta. Trzeba stanąć w prawdzie, która wyzwala.

Na poczatku rozeznania stawiamy pytania, zbieramy informacje (np. odnośnie zdrowia). Chcemy wiedzieć i rozumieć. Potem podejmujemy analizę zebranych danych i podejmujemy nad nimi refleksję. Podjęcie decyzji powinna poprzedzić głęboka modlitwa. Bóg daje na potwierdzenie pocieszenie (słuszna droga) lub strapienie (rozeznajemy od nowa).

Czas rozeznawania nie powinien być za długi, nie półroczny i zawsze decyzja ma być przyjęta w zgodzie przez obu małżonków (też jak dotyczy np. zaangażowania apostolskiego jednej ze stron, czy przyjąć posługę szafarza nadzwyczajnego Eucharystii).

Na drogę rozeznania prowadzi nas Słowo Boże, poruszenia przez niego wywoływane. Może to się odbywać na medytacji czy kontemplacji, na Mszy Świętej, podczas lektury duchowej, poprzez wydarzenia (też w historii życia) czy w inny sposób. Wieczorny rachunek sumienia pomaga nam takie stany rozeznawać, uwrażliwia nas na głos Boga w naszym sercu.

Decyzja nie może być sprzeczna ze słowem Bożym (np. o ochronie życia) i nauczaniem Kościoła, które jest przeciwko aborcji, antykoncepcji, zapłodnieniu in vitro, ideologii gender itd. Jestesmy małżeństwem sakramentalnym i nasze rozeznania mają się odbywać w Kościele. Owoce tego rozeznania będą też zawsze służyły budowaniu całego Kościoła. Matka Teresa usłyszała w pociągu słowo Jezusa "pragnę" i to jej wystarczyło do podjęcia tak owocnej misji. Nasze małżeństwa też mają być takie płodne. Większe dobro, które rozeznajemy, jest w perspektywie misji całego Kościoła Powszechnego, bo Bóg działa na korzyść każdego człowieka. Nigdy nie może być "dziel i rządź", bo to jest postepowanie diabelskie (np. bycie we wspólnocie oddzielonej od Kościoła, albo przeciwko Kościołowi.

Korzystano z notatek z wykładu o. Tadeusza Kotlewskiego SJ na Podyplomowych Studiach Duchowości PWT w Warszawie

AMDG 13 października 2018 roku